sobota, 3 marca 2012

if one of them is dead


Fashion/beauty to zdecydowanie nie jest moja działka, nie jara mnie to tak jak, mimo wszystko, dużo trudniejszy reportaż.
Estetycznie miłe zdjęcia, żeby pocieszyć oko, tyle.

piątek, 24 lutego 2012

razy trzy



Znaleziono sprzęt fotograficzny, zagubiony i niechciany. Dzieci aczkolwiek go przygarnęły. Jednym z ciekawszych elementów tego pudełka pełnego niespodzianek był filtr. Normalny 52 mm, jednak jest w nim coś niezwykłego, niektórzy mogą powiedzieć efekciarskiego. Mnie się jednak podoba i zakochałam się w nim jeszcze przed przymocowaniem go do obiektywu.
Kilka intrygujących kadrów:












piątek, 17 lutego 2012

dzień 3




Z tego miejsca chcę podziękować wszystkim, którzy mają jakikolwiek wpływ na moje fotografie, którzy mnie inspirują, którzy dają mi powody do dalszego fotografowania i naprowadzają na jakąkolwiek drogą, którą uznam za właściwą, kiedy już otwieram się na tyle, że można mi pomóc.

Będzie lepiej.
Z każdym kadrem, z każdym wyzwoleniem migawki. Ten dźwięk będzie wyzwalać także mnie.
I nie popadnijmy w jakiś straszny patos, bo to nie o to chodzi.
Będzie dobrze.
Jestem gotowa znów pokochać to, co od lat znaczy dla mnie tak wiele.







Nie oglądaj, POCZUJ.








sobota, 14 stycznia 2012

k.o.

Ostatnio nie robię w ogóle zdjęć i chyba minie jeszcze trochę czasu, zanim zacznę je znów robić.
Kilka tych, które zalegały mi na karcie od kilku miesięcy i wreszcie dziś je zgrałam.

Ogniomistrz Ex:




Piątek trzynastego stycznia:


Nic takiego, zwykły bokeh, ale okoliczności i towarzystwo w jakim zrobiłam to zdjęcie jest dla mnie bardzo znaczące, a to po prostu symbol tego, co było.