Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fot. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2012

new york, new york

Manhattan i Brooklyn zaliczone. Kocham to miasto, czuję klimat i już wiem, dlaczego mówi się o nim, że jest najlepszym miastem na świecie. Rozumiem czemu ludzie piszą o nim książki, czemu tu mieszkają, czemu tysiące ludzi marzy o tym, żeby tu żyć. Na razie się z nim zapoznaję, ale tak naprawdę chciałabym, żeby prawdziwy nowojorczyk pokazał mi miasto w sposób, którego turysta nigdy nie będzie miał szansy zobaczyć.
Następny day off - Guggenheim, MoMA albo MET.

Manhattan od strony Brooklynu
Grand Central, stacja metra
pizza, obowiązkowy punkt wizyty w NYC

piątek, 1 czerwca 2012

we're in the city

No cześć,
NYC po raz pierwszy i jak dobrze, że nie ostatni... Chociaż następny przystanek to prawdopodobnie Boston. ;)













środa, 4 kwietnia 2012

away from home

ogólne podziękowania dla tej dwójki obieżyświatów za genialny dzień ;))



wystawiamy twarz do słońca i moczymy paluszki, bo na całe stopy jeszcze za wcześnie :)











niedziela, 1 kwietnia 2012

młodość


Od kilku godzin próbuję wkleić tu dzisiejsze zdjęcia, ale wybitnie mi to nie wychodzi.
Krótki wstęp: dziś, Kraków, chrzciny i trochę rodziny (rym niezamierzony).




sobota, 3 marca 2012

if one of them is dead


Fashion/beauty to zdecydowanie nie jest moja działka, nie jara mnie to tak jak, mimo wszystko, dużo trudniejszy reportaż.
Estetycznie miłe zdjęcia, żeby pocieszyć oko, tyle.

piątek, 24 lutego 2012

razy trzy



Znaleziono sprzęt fotograficzny, zagubiony i niechciany. Dzieci aczkolwiek go przygarnęły. Jednym z ciekawszych elementów tego pudełka pełnego niespodzianek był filtr. Normalny 52 mm, jednak jest w nim coś niezwykłego, niektórzy mogą powiedzieć efekciarskiego. Mnie się jednak podoba i zakochałam się w nim jeszcze przed przymocowaniem go do obiektywu.
Kilka intrygujących kadrów:












piątek, 17 lutego 2012

dzień 3




Z tego miejsca chcę podziękować wszystkim, którzy mają jakikolwiek wpływ na moje fotografie, którzy mnie inspirują, którzy dają mi powody do dalszego fotografowania i naprowadzają na jakąkolwiek drogą, którą uznam za właściwą, kiedy już otwieram się na tyle, że można mi pomóc.

Będzie lepiej.
Z każdym kadrem, z każdym wyzwoleniem migawki. Ten dźwięk będzie wyzwalać także mnie.
I nie popadnijmy w jakiś straszny patos, bo to nie o to chodzi.
Będzie dobrze.
Jestem gotowa znów pokochać to, co od lat znaczy dla mnie tak wiele.







Nie oglądaj, POCZUJ.