Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2012

new york, new york

Manhattan i Brooklyn zaliczone. Kocham to miasto, czuję klimat i już wiem, dlaczego mówi się o nim, że jest najlepszym miastem na świecie. Rozumiem czemu ludzie piszą o nim książki, czemu tu mieszkają, czemu tysiące ludzi marzy o tym, żeby tu żyć. Na razie się z nim zapoznaję, ale tak naprawdę chciałabym, żeby prawdziwy nowojorczyk pokazał mi miasto w sposób, którego turysta nigdy nie będzie miał szansy zobaczyć.
Następny day off - Guggenheim, MoMA albo MET.

Manhattan od strony Brooklynu
Grand Central, stacja metra
pizza, obowiązkowy punkt wizyty w NYC

piątek, 1 czerwca 2012

we're in the city

No cześć,
NYC po raz pierwszy i jak dobrze, że nie ostatni... Chociaż następny przystanek to prawdopodobnie Boston. ;)













piątek, 24 lutego 2012

razy trzy



Znaleziono sprzęt fotograficzny, zagubiony i niechciany. Dzieci aczkolwiek go przygarnęły. Jednym z ciekawszych elementów tego pudełka pełnego niespodzianek był filtr. Normalny 52 mm, jednak jest w nim coś niezwykłego, niektórzy mogą powiedzieć efekciarskiego. Mnie się jednak podoba i zakochałam się w nim jeszcze przed przymocowaniem go do obiektywu.
Kilka intrygujących kadrów:












piątek, 17 lutego 2012

dzień 3




Z tego miejsca chcę podziękować wszystkim, którzy mają jakikolwiek wpływ na moje fotografie, którzy mnie inspirują, którzy dają mi powody do dalszego fotografowania i naprowadzają na jakąkolwiek drogą, którą uznam za właściwą, kiedy już otwieram się na tyle, że można mi pomóc.

Będzie lepiej.
Z każdym kadrem, z każdym wyzwoleniem migawki. Ten dźwięk będzie wyzwalać także mnie.
I nie popadnijmy w jakiś straszny patos, bo to nie o to chodzi.
Będzie dobrze.
Jestem gotowa znów pokochać to, co od lat znaczy dla mnie tak wiele.







Nie oglądaj, POCZUJ.








sobota, 14 stycznia 2012

k.o.

Ostatnio nie robię w ogóle zdjęć i chyba minie jeszcze trochę czasu, zanim zacznę je znów robić.
Kilka tych, które zalegały mi na karcie od kilku miesięcy i wreszcie dziś je zgrałam.

Ogniomistrz Ex:




Piątek trzynastego stycznia:


Nic takiego, zwykły bokeh, ale okoliczności i towarzystwo w jakim zrobiłam to zdjęcie jest dla mnie bardzo znaczące, a to po prostu symbol tego, co było.

piątek, 7 października 2011

Włochy cz.4

Po tym zimnym, deszczowym dniu warto powspominać Włochy, gdzie jeszcze dwa tygodnie temu temperatura była ok. 25 stopni wyższa niż dziś :)
Mediolan




San Remo




Palma w Monako


Cinque Terre


Acquarium, Genua


poniedziałek, 22 sierpnia 2011

fontanna

pewne miłe czwartkowe popołudnie pełne radości, wody i inspiracji
jeśli ktokolwiek chciałby zdjęcia w wersji wielkoformatowej proszę pisać maile na joanna.kowalczyk1992@gmail.com